„Gra w kości” Elżbiety Cherezińskiej

Gra w kościElżbiety Cherezińskiej

Niewielu królów, czy ogólnie władców może próbować konkurować z Bolesławem Mieszkowicem pod względem popularności. Być może Jan Sobieski, albo Kazimierz potocznie zwany Wielkim. Znawcy zagadnienia zaraz będą pewnie chcieli przypomnieć czystą kapitalność Batorego, czy wspomnieć, że bez ojca samego Chrobrego niczego by u nas nie było, itp.

Niemniej jednak rozliczne podboje, twarda polityka i nimb sukcesu sprawiają, że nasz pierwszy król ma zaszczytne miejsce jeśli nie na szczycie, to na podium najlepszych polskich monarchów. Do tego jego czasy oddziela od nas tysiąc lat, millenium, okres tak długi, że wielu z najważniejszych krajów świata jeszcze wtedy nie było. A im coś było dawniej, tym mniej o tym wiemy i tym więcej miejsca ma nasza wyobraźnia do pracy.

A to idealne przesłanki dla pisarzy do twórczego wysiłku.

Jak zapewne wiedzą ci z Was, co śledzą mój profil na fb, uważam się za wielbiciela rodzimych Mrocznych Wieków i z zamiłowaniem zaglądam do wszelkich produkcji w nich się dziejących. Dlatego nad tą książką chodziłem jak lic koło kurnika już od jakiegoś czasu, aż w końcu, dzięki księgarni „Pan Tadeusz” w Tarnowie dostałem ją w swoje ręce.

Zobaczmy, czy warto było czekać.

Czytaj dalej

No to zaczynamy:)

Na początek publikowane tu będzie aktualne opowiadanie, „Cień w ciemności”. Po jego zakończeniu przystąpię do publikowania znanego z facebooka opowiadania „Krew na piórach” Zapraszam do czytania i komentowania