Powrót do domu s9

– Ale…

Brunet uśmiechnął się kładąc mu dłoń na ramieniu.

– Chodzi ci o znieczulenie prawda?

Chłopak pokiwał głową uśmiechając się zawstydzony.

– Nie masz się, czego wstydzić – Chmurny odezwał się spod drzwi – nikt normalny nie lubi bólu. Ale nie martw się, znam doktora nie od dziś i nie zrobi ci czegoś takiego na żywca.

– Cześć Grom – lekarz kiwnął zwiadowcy głową, po czym spojrzał w stronę drugich drzwi – Venson, chodź no tu!

Odgłos stolarki ucichł i drzwi otworzyły się po chwili. Wysoki, krótko ostrzyżony blondyn w dżinsach i flanelowej koszuli bez rękawów, okręconymi pasem ze stolarskimi narzędziami wszedł do sali otrzepując ręce z drewnianego pyłu.

– Co jest? – spytał po polsku, kiwając ciemnowłosemu na powitanie głową. Doktor zaś zwrócił się do chłopaka.

– Masz teraz wybór Zenonie – powiedział spokojnie – albo nasz przyjaciel, Venson ogłuszy cię na miejscu, co zrobi za darmo…

Jakby na potwierdzenie tych słów stolarz zaczął rozgrzewać potężne pięści, przez co chłopak zbladł jeszcze bardziej. Gromisław uśmiechnął się lekko rozbawiony, Kronosiński zaś uspokajająco kontynuował swoją wypowiedź.

– Albo weźmiesz tę receptę i pójdziesz do jakiegoś baru, aby spić się do nieprzytomności. Będziesz wtedy musiał jednak zapłacić za alkohol.

Chłopak zgarnął receptę i jak strzała wypadł z pomieszczenia.

– Znowu uciekł… – blondyn oklapł zawiedziony. – Ostatnio zawsze uciekają.

Lekarz i zwiadowca gruchnęli śmiechem, Venson mruknął na to coś pod nosem i wrócił do swojego pokoju zatrzaskując drzwi. Gromisław podszedł do łóżka pod oknem i położył na nim Natalie, po czym mając już wolną rękę uścisnął podaną mu przez bruneta prawicę.

– Fajnie, że wróciłeś – powiedział lekarz. Ciemnowłosy pokiwał głową.

– Nie ma to jak w domu, ale poopowiadam później. Póki co, mam dla ciebie pacjentkę.

– Właśnie widzę – odparł lekarz podając kobiecie dłoń.

– Natalie Stark, doktor Kamil Kronosiński – Chmurny dokonał prezentacji, kiedy uścisnęli sobie dłonie. Kamil pochylił się jeszcze i ucałował dłoń kobiety.

– W czym jest problem? – spytał, obserwując dokładnie czarnowłosą.

– Spadłam z motocykla – odpowiedziała szybko.

Kolejna strona

Poprzednia strona

Pierwsza strona

Powrót do działu Opowiadań