Powrót do domu s4

– Więc jak to jest z tym nazwiskiem? – spytała po kolejnej chwili ciszy.

– Chmurny – odparł jej po chwili. Usłyszawszy nazwisko powtórzyła je niemo i na głos razem z imieniem.

– Gromisław Chmurny… jesteś Polakiem?

– Yup… swoja drogą gratulacje, mało który amerykaniec umie to wymówić poprawnie – uśmiechnął się pod nosem. Natalie również się on udzielił.

– Więc… gdzie jedziemy? – spytała wracając do pozycji leżącej, gdy trochę zakręciło się jej w głowie.

– Do domu – Gromisław odwrócił się do niej. – Miałaś wstrząs mózgu, a ja nie jestem lekarzem. Wolę pokazać cię jednemu znajomemu, aby sprawdził czy aby na pewno wszystko w porządku. Przy okazji będziesz tam mogła odpracować to, co jesteś mi winna.

– Jak odpracować?

– Jak będziesz chciała. Wybór jest spory, w zależności od tego, co umiesz.

– A jak nic nie umiem?

– To ulicę też trzeba sprzątać – odparł wyszczerzając się. – Ale wątpię abyś nic nie umiała. Widziałem jak poradziłaś sobie z tym ciężkim cruiserem i jak strzelasz. Z tymi umiejętnościami daleko zajdziesz.

– No nie wiem – mruknęła. – Były za słabe, aby nie musiał ratować mnie rycerz w lśniącej zbroi.

– Do usług pięknej pani – odpowiedział wykonując wolną ręką parodię dworskiego pokłonu, czym wywołał na jej ustach cień uśmiechu. – A umiejętności były dobre. Było ich po prostu za dużo.

– Ty nie miałeś problemu – zauważyła.

– Bo skupiali się na tobie. Poza tym jeżdżę najlepszą rzeczą po czołgu. Trudno na to coś poradzić z motoru.

– Taa… pewnie masz rację – pokiwała głową, wzdychając. Polak spojrzał na nią i sięgnął po coś na siedzenie obok siebie. Natalie podniosła gwałtownie wzrok, gdy zobaczyła jeden ze swoich rewolwerów. Olbrzymi Smith&Wesson Model 28 zalśnił w słońcu niklowanym szkieletem. Głowy jastrzębi wygrawerowane z obu stron sześciocalowej lufy wywoływały refleksy, kiedy ważył broń w ręku.

– Opowiedz co nieco o sobie – poprosił sprawdzając ustawienie celownika.

– Co chcesz wiedzieć? – spytała obserwując uważnie jego poczynania.

Kolejna strona

Poprzednia strona

Pierwsza strona

Powrót do działu Opowiadań