I: Sprawiedliwość pogranicza s4

Dziewczyna była starsza i choć zostawiliście ją porozrywaną i pociętą, to nie umarła. Powiedziała mi, że przy życiu utrzymała ją tylko nadzieja, że kiedyś was dopadnie.

– Wierzysz jakiejś głupiej, małomiejskiej, chorej kurwie? – Alex spytał od razu, desperacko i szybko, zaczynając tracić nad sobą panowanie. Strach zaczął w końcu wgryzać się nawet w niego.

– Tak… Nie zabijam jednak ludzi z samej wiary. Jak myślisz, czemu piłem z takimi zasrańcami jak wy? Stajecie się śmiesznie rozmowni po tych kilku sikach komara, które nazywacie piwem. Kilka naprowadzających pytań i opowiedzieliście mi, jak to sobie „dogodziliście z jakąś wiejską lalą, co to zgarnęliście ją i jej braciaka nieomal spod domu”. Wasze słowa.

– Z nami nie rozmawiałeś! – odezwała się od razu jedna z blondynek. – My nic nie zrobiłyśmy! Nawet nas tu nie było. Mnie nie było!

Okolone zarostem usta mężczyzny rozciągnęły się w szerokim uśmiechu, kiedy wskazał przykutych do słupów

– Bardzo rozmowni…

Cała piątka zbladła jeszcze bardziej, nawet Alex. Jego wcześniej spokojną twarz rosił teraz pot. Usilnie szukał drogi wyjścia, ale jej nie dostrzegał. Pozostali zaczęli się znowu szarpać, murzyn wiedział jednak, że nie zerwą łańcuchów. Ciemnowłosy zareaguje zaś, jeśli spróbują czegoś innego. Gdyby jednak jakoś zająć jego uwagę na jakiś czas…

Nagle rozległo się pukanie. Było ciche, ale dobrze rezonowało w pustym, drewnianym pomieszczeniu. Polak uśmiechnął się ponownie.

– To chyba do was – powiedział i ruszył do drzwi. Jak tylko się odwrócił, Alex dostrzegł swoją szansę. Wyciągnął maksymalnie palce, aby miały jak najmniejszy obwód i przytrzymując obręcz kajdan drugą dłonią, zaczął je zsuwać. Wiedział, że zapłaci za to słono w bólu i krwi, ale nie miał wyboru.

Ciemnowłosy w tym czasie doszedł do drzwi i otworzył je na oścież. Rudowłosa dziewczyna, z twarzą poznaczoną zawijasami blizn wykuśtykała do środka. Była drobnej, żylastej budowy, czego nie ukrywała prosta wygodna sukienka w wyblakłych barwach. Była stosunkowo czysty, co wskazywało, że znalazła go niedawno.

– Wszystko gotowe – Polak wskazał za siebie kciukiem. Dziewczyna ruchem głowy również wskazała na wnętrze. Mężczyzna odwrócił się akurat, kiedy Alex wysunął dłoń do połowy, obficie krwawiącą z miejsc gdzie ciało zostało oddarte przez metal.

Kolejna strona

Poprzednia strona

Pierwsza strona

Powrót do działu Opowiadań