I: Sprawiedliwość pogranicza s3

– Ty zasrańcu!

Plątanina wyzwisk i krzyków uderzyła w niego od razu. Jakby w odpowiedzi przyłożył wojskowy nóż Ka-Bar do trzymanej w drugiej dłoni cegły i przeciągnął po niej ostrzem. Następny metaliczny zgrzyt uciszył lawinę wyzwisk.

Alex, który do tej pory milczał spojrzał z góry na mężczyznę i spytał z niezmąconym spokojem.

– Czego od nas chcesz?

– Od was? Niczego – zapytany wzruszył ramionami, po czym wskazał po nich oględnym ruchem noża. – Co potrzebowałem, już zebrałem.

– O co ci chodzi, skurwysynu? – warknął Jeremiah. Ciemnowłosy ruszył w jego stronę i kopnął go w brzuch. Chudy łysielec stęknął kiedy uszło z niego powietrze i zwiesił się na łańcuchach.

– Gówno ci do mojej matki.

– Zapłacimy ci więcej niż ten, kto nasłał cię na nas – odezwał się Max szybko łącząc fakty – Nie jesteś jakimś durnym świrem, a przynajmniej nie sądzę, abyś był. Ktoś więc cię na nas nakręcił…

– Tam skąd pochodzę, takie gówno jak wy usuwa się w czynie społecznym. Zapłatę otrzymam, ale tylko jako rekompensatę faktu, że sam nie będę mógł was potraktować zgodnie z tradycją…

Mężczyźni desperacko szarpnęli za łańcuchy. Podobnie jak wcześniej, jedynym efektem był większy ból. Kobiety się nie wyrywały, wodziły tylko wzrokiem zaszczutych zwierząt za sprawcą ich uwięzienia. On zaś spokojnie kilka razy przesunął ostrzem noża po cegle. Nawet w marnym świetle widać było wyrżnięte już na niej wgłębienia.

– Powiedz nam chociaż, za co mamy ginąć! – krzyknął Max z mieszaniną przerażenia i wściekłości. Ciemnowłosy pokręcił tylko głową, krzywiąc się z obrzydzenia.

– Nawet nie pamiętacie… – wskazał ręką na otoczenie – Rozejrzyjcie się, głąby. Nie kojarzycie tego miejsca?

Więźniowie zrobili jak polecił wysilając szare komórki, ale nic się im nie skojarzyło. Widząc ich puste spojrzenia pokręcił głową i splunął na zaśmieconą podłogę.

– Kilka lat temu, trochę ponad pięć, wy trzej i te wasze dwie suki, złapaliście rodzeństwo, parę kilometrów od pobliskiego miasteczka. Rudowłosą dziewczynę i jej młodszego brata. Przywieźliście ich tutaj i zabawiliście się przez dwa dni. Chłopak nie przeżył tego, jak te dziwki go zgwałciły.

Kolejna strona

Poprzednia strona

Pierwsza strona

Powrót do działu Opowiadań